Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Pierwsze zawody nowego sezonu zorganizowane przez koło PZW Międzylesie cieszyły się dużym zainteresowaniem, ponieważ na starcie stanęło 20 uczestników (w tym dwie panie). Łowiskiem na którym przyszło rywalizować wędkarzom była flagowa woda tego koła, czyli staw nr 5 w Szklarni. 

 

Kilka dni przed zawodami pogoda popsuła się,było bardzo zimno, a przelotnie pojawiały się również opady śniegu. Na szczęście prognozy na niedzielę 9 kwietnia były optymistyczne i co najważniejsze sprawdziły się. Co prawda o poranku było tylko 5 stopni powyżej zera, jednak z biegiem czasu temperatura rosła i pojawiało się coraz więcej promieni słonecznych.

O godzinie 7:40 wszyscy zebrali się obok rybaczówki, a sędziowie przypomnieli pokrótce regulamin zawodów. Następnie przeprowadzono losowanie sektorów oraz stanowisk, po czym wszyscy udali się na swoje miejscówki. Łowisko podzielone zostało tradycyjnie na 3 sektory. Sektor A od strony drogi liczył 7 zawodników, taka sama liczba osób rywalizowała w sektorze B na grobli, natomiast w najtrudniejszym sektorze C (od strony świerków) znajdowało się sześć stanowisk.

Nęcenie ciężkie zaczęło się o godzinie 9:20, a po 10 minutach ciężkiego bombardowania stawu nr 5 rozpoczęła się rywalizacja. Większość osób postawiła na metodę skróconego zestawu, jednak nie zabrakło także batów, czy odległościówek. Od początku widać było, że ryby nie są zbytnio zainteresowane współpracą i trzeba będzie się natrudzić, aby osiągnąć przyzwoity wynik. Bardzo dobrze zawody rozpoczął Krzysztof Kaźmierczak łowiący w sektorze B, ponieważ z trzynastego metra wyciągnął ładnego karpia. Sam w trakcie zawodów przyznał, że gdy zobaczył w podbieraku jak karp jest zacięty, to przez dłuższą chwilę trzęsły mu się ręce. Chwilę później sporego karpia holował dwa stanowiska dalej Wojtek Płaziak, jednak ryba wygrała walkę. Kolejnego bonusa holował w sektorze A Mateusz Dubik. Niestety karp, którego ciągnął, w podbieraku okazał się ponad półmetrowym szczupakiem i w związku z okresem ochronnym ryba musiała wrócić do wody. Chwilę później łowiący stanowisko obok Bogdan Tragarz również holował zębatego, jednak po krótkim holu drapieżnik wypluł niewielkiego leszczyka. Kolejny szczupak (ponad 70 - centymetrowy!!!) zameldował się na haku otwierającego sektor A Pawła Wacławskiego. Wyjątkowo aktywne były tego dnia drapieżniki, a potwierdzeniem tego faktu jest to, iż Bogusław Dubik wyciągnął jeszcze ponad 30-centymetrowego okonia. Na kandydata do wygrania zawodów wyrastał Krzysztof Kaźmierczak, który wyholował drugiego karpia. Chwilę później miał on piłkę meczową, jednak trzeciego bonusa nie udało się wyholować. W sektorze B brań karpi i amurów było najwięcej jednak do siatek zawodników trafiło nie więcej niż 30% zaciętych ryb.

O godzinie 13:30 zabrzmiał ostatni sygnał, po którym rozpoczęło się ważenie złowionych ryb. W sektorze A jedynkę sektorową zgarnął Mateusz Dubik (4540g.), który wynik budował konsekwentnie odległościówką łowiąc leszczyki i doławiając jednego karpia. W sektorze B bezapelacyjnie zwyciężył Krzysztof Kaźmierczak (4450g.), który jednocześnie złowił największą rybę zawodów - karpia o masie 2080g. Najlepiej w sektorze C poradził sobie łowiący przez większość czasu odległościówką Patryk Strzelec (1430g.)

Na koniec zawodów wręczono nagrody dla najlepszych tego dnia wędkarzy, a były one ufundowane przez takie firmy jak: Balsax, Harison, Jaxon i Profess.

Kolejne zawody z cyklu GP Międzylesia ("Puchar Czesława Lisa") odbędą się 21.05.2017 na tym samym łowisku.

 

Wyniki - KLIKNIJ

Zdjęcia wkrótce

 

Tekst i foto: Mateusz Dubik