W w połowie kwietnia (16-17.04) wędkarze z południowej części Kotliny Kłodzkiej rywalizowali w zawodach z cyklu Grand Prix Stronia Śląskiego oraz Grand Prix Międzylesia. Sobotnie zawody odbyły się na dużym stawie w Stroniu Śląskim, natomiast drugiego dnia walka toczyła się na miejskim stawie w Międzylesiu. 

Sobota 16.04 - Grand Prix Stronia Śląskiego

Piętnaście minut przed godziną 8:00 odbyła się zbiórka na której prezes koła powitał wszystkich startujących, a kapitan sportowy przypomniał regulamin tegorocznej edycji GP Stronia Śląskiego. Następnie odbyło się losowanie stanowisk. Duży staw został podzielony na dwa sektory. Sektor A liczył 6 osób, natomiast w sektorze B był jeden zawodnik mniej. Po rozlosowaniu stanowisk uczestnicy zawodów udali się w kierunku stawu i tam przygotowywali się do łowienia.

 

Alfred Płaziak gotowy do zawodów

 

Przygotowania idą pełną parą

 

Widok na sektor A

 

O godzinie 9:20 zabrzmiał pierwszy sygnał umożliwiający zawodnikom nęcenie tzw. zanętą ciężką, a 10 minut później zestawy z przynętami powędrowały do wody. Stawy w Stroniu słyną z dużej populacji karpia i wszyscy uczestnicy nastawili się głównie na ten gatunek. Jako pierwszy do karpi dobrał się Adam Pawlaszek, który siedział na stanowisku nr 5 w sektorze A. Niejednokrotnie pokazał, że łowienie karpi jest bez wątpienia jego atutem. Ja zacząłem łowienie od odległościówki i w pierwszym rzucie złowiłem niewielkiego leszczyka, a gdy zobaczyłem, żę po drugiej stronie Adam holuje karpia, to natychmiast sięgnąłem po zestaw skrócony ze spławikiem 1g. Na haczyk założyłem dwie ochotki. Okazało się to kluczem do sukcesu, bo kilkunastu sekundach antenka zatopiła się a po zacięciu milimetrowy amortyzator wyciągnął się na kilka metrów. Dałem się wyszaleć rybie, która po kilku odjazdach znalazła się w podbieraku. Szybkie donęcenie kulką zanęty i kolejne wstawienie tym samym zestawem z identyczną przynętą i kolejny odjazd. Po około 40 minutach w siatce miałem 4 karpie i brania dużych ryb się urwały. W tym momencie do głosu doszli Kulak Ryszard i Wacławski Paweł, którzy dołowili po trzy karpie i zaczęli deptać mi po piętach. W sektorze A również trwała zacięta rywalizacja pomiędzy wcześniej wspomnianym Adamem Pawlaszkiem oraz Janem Szydełko. Udało im się najlepiej wpasować w gusta wpuszczonych kilka dni wcześniej karpi i to właśnie ta dwójka osiągnęła wyniki przekraczające 10 000g.

 

Sprzęt sam się nie poskłada :)

 

Waga pokazała że zwycięzcą sektora A został Adam Pawlaszek z wynikiem 11000g. Zaraz za jego plecami uplasował sie Jan Szydełko tracąc do zwycięzcy sektora 790g, a trójkę sektorową zgarnął Bogusław Dubik - 5210g. W sektorze B jedynka sektorowa przypadła mojej osobie (6890g.), drugi był Ryszard Kulak, który osiągnął wynik 6020g, a trzecie miejsce w sektorze wywalczył Paweł Wacławski z wagą 5080g.

 

Taki połów ucieszy każdego

 

Janek i jego karpie

 

Wyniki:

Sektor A Sektor B Klasyfikacja generalna

 

Niedziela 17.04 - Grand Prix Międzylesia

Dzień po zawodach w Stroniu Śląskim rozegrane zostały I zawody z cyklu Grand Prix Międzylesia. Łowiskiem na którym przyszło rywalizować wędkarzom z kół Kłodzko, Stronie Śl. i Międzylesie był staw położony nieopodal centrum Międzylesia. Jest to akwen w którym żyje bardzo duża populacja drobnej płotki i to ona zawsze dominowała podczas organizowanych tutaj zawodach spławikowych i tak miało być i tym razem.

Przed godziną 8:00 odbyła się odprawa przed zawodami oraz losowanie stanowisk. Do zawodów przystąpiło 10 osób i tym samym utworzone zostały dwa pięcioosobowe sektory. Sektor A zlokalizowany był przy mnichu, natomiast sektor B znajdował się przy wpływie. Wszyscy zawodnicy nastawili się na szybkościowe łowienie drobnej płotki krótkimi batami.

 

Krzysztof Kaźmierczak

 

Ryszard Kulak

 

Po rozpoczęciu łowienia widać było od razu, że ryby z jakiegoś powodu nie podpłynęły w zanęcone miejsca. Trzeba było szukać ryby nieco dalej. W tym celu zawodnicy sięgnęli po nieco dłuższe baty lub nawet tyczki. W sektorze A najlepiej od samego początku radził sobie zawodnik z Grand Prix Polski, czyli Krzysztof Kaźmierczak, który odławiał batem i czasami podpierał się skrótem. Po piętach deptał mu Jan Szydełko, a największą niespodzianką było to, że bardzo dobrze znający to łowisko Ryszard Kulak musiał w trakcie zawodów rozłożyć trzynastometrową tyczkę i nią budować swój wynik. W sektorze zlokalizowanym przy zatoczce najlepiej radzili sobie Wojtek i Alfred Płaziakowie, którzy skutecznie odławiali bonusiki w postaci leszczyków i krąpi wielkości dłoni. Mi przyszło bronienie się jedenastką i w związku z krzakami za plecami i brakiem rolek łowienie szło mi bardzo wolno, a przy tym splątałem kilka zestawów. Tuż przed końcem zawodów Ryszard Kulak zaciął prawdopodobnie karpia który wpłynął prawie w moje stanowisko, a siedzieliśmy 3 stanowiska od siebie. Niestety przypon z żyłki 0.08mm nie wytrzymał tego odjazdu.

 

Zwycięzca zawodów Wojtek Płaziak

 

Trzeci zawodnik sektora B - Bogusław Dubik

 

Sektory wygrali Krzysztof Kaźmierczak - 3060g. oraz Wojciech Płaziak z wagą 3100g, który został zwycięzcą zawodów i łowcą największej ryby - leszcza o masie 480g. Na koniec najlepsi zostali uhonorowani nagrodami rzeczowymi ufundowanymi przez firmę JAXON. Szczegółowe wyniki poniżej

 

Sektor A

  Nazwisko i imię Koło PZW Waga
1. Kaźmierczak Krzysztof Stronie Śl. 3060
2. Szydełko Jan Kłodzko 2130
3. Kulak Ryszard Międzylesie 1990
4. Majchrzak Tadeusz Międzylesie 1170
5. Piątkowski Robert Międzylesie 0

 

 

Sektor B

 

  Nazwisko i imię Koło PZW Waga
1. Płaziak Wojciech Międzylesie 3100
2. Płaziak Alfred Międzylesie 2950
3. Dubik Bogusław Międzylesie 1880
4. Dubik Mateusz Międzylesie 1490
5. Pawlaszek Adam Międzylesie 1180

 

 

Tekst: Mateusz Dubik

Foto: Jan Szydełko, Mateusz Dubik