Ani jednej chmurki nie był na niebie 11 września, kiedy to w godzinach porannych na zbiorniku w Owieśnie zaczęli pojawiać się pierwsi uczestnicy tegorocznej edycji Dolnośląskiej Ligi Spławikowej. Na zbiórce zabrakło jednej drużyny, co oznaczało, że wynik drużyny z ostatniego stanowiska sektora A będzie brany pod uwagę również w sektorze B.

 

Pierwsi wędkarze pojawili się na miejscu już przed godziną 6:00 i przygotowywali mieszanki zanętowe mające zwabić i utrzymać drobne ryby z których słynie akwen w Owieśnie. Wyniki z wcześniej rozgrywanych zawodów napawały optymizmem, jednak widać było że poziom wody w zbiorniku wyraźnie spadł i nie wiadomo było do końca jak w tych warunkach zachowywać się będą ryby.

 

 

Zbiórka rozpoczęła się zgodnie z harmonogramem o godzinie 7:15 i po kilku minutach rozlosowane były już sektory i stanowiska. Niezwykle ciekawie zapowiadała się walka w sektorze A do którego trafiły drużyny z podium pierwszych zawodów (Dream Team Kłodzko, Team Bi Kolor i TKKF Wołów). Również w sektorze B nie było murowanego faworyta, gdyż poziom ligi stoi na naprawdę wysokim poziomie, a dodatkowo drużyny z tego sektora musiały rywalizować z drużyną na stanowisku A5, czyli z Team'em Bi Kolor.

 

 

Po wejściu na stanowiska zawodnicy zaczęli przygotowywać się do czterogodzinnej rywalizacji. Wszyscy uczestnicy mieli na stojakach rozłożone krótkie baty 3-5m. Część postawiło też na skróty i tyczki od 9 do 13m, jednak dominującą metodą jest tutaj bat.

 

 

O godzinie 9:20 rozległ się pierwszy sygnał oznaczający nęcenie zanętą ciężką. Po dziesięciominutowym bombardowaniu łowiska rozpoczęła się rywalizacja. Początkowo ryby nie były zbyt chętne do współpracy, a dodatkowo sporo było pustych brań. Głównie poławiane były płotki, krąpiki i leszczyki. Po około godzinie ryby zaczęły się rozkręcać i zamiast ochotki można było zakładać na haki pinkę co pozwalało na szybsze łowienie. Ochotka pozwalała selekcjonować nieco większe ryby, jednak ryby wysysały często przynętę i traciło się naprawdę dużo czasu na zakładanie kolejnych mulaków.

 

 

Walka w sektorach była naprawdę zacięta. Bez ważenia ciężko byłoby wskazać zwycięzcę całych zawodów. Wszystko rozstrzygnęło się chwilę przed godziną 14:00, kiedy to sędziowie z koła PZW w Bielawie zakończyli ważenie złowionych ryb. W sektorze A najlepsza okazała się drużyna Dream Team Kłodzko (9170g.), drugie miejsce przypadło Team'owi Bi Kolor (8900g.), a trójkę zdobył Team Wyczyn-Wałbrzych.pl (8440g.). W sektorze B najwyższy wynik osiągnęła drużyna No Limit (8860g.), jednak im przypadła dwójka sektorowa, ponieważ na stanowisku A5 wyższy wynik osiągnęła drużyna w której łowili Paweł Dawiec i Ireneusz Opaliński. Trzy punkty sektorowe w tym sektorze trafiły do ekipy Moral, a w zasadzie to do Andrzeja Moryla, który w pojedynkę osiągnął wynik 5700g., co było najwyższym indywidualnym wynikiem zawodów.

 

III miejsce - No Limit

 

 

II miejsce - Team Bi Kolor

 

1 miejsce - Dream Team Kłodzko

 

Kolejne zawody przebiegły w miłej i koleżeńskiej atmosferze. Z mojej strony chciałem podziękować Kołu PZW w Bielawie za pomoc w organizacji zawodów i udostępnienie łowiska. Ostatnie zawody odbędą się 18 września we Wrocławiu przy ulicy zawalnej.

 

Wyniki zawodów: KLIKNIJ

 Galeria zdjęć TUTAJ i na Facebook'u

 

Tekst: Mateusz Dubik

Foto: Mateusz Dubik, Jan Szydełko